Kobiety Internetu w realu

Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku na jeden listopadowy weekend opanowały kobiety działające w internecie. To chyba pierwszy taki event w Polsce, na który biletem wstępu są działania prowadzone w świecie wirtualnym. Jestem rada, że mogłam w nim uczestniczyć.

(Nie tylko) Kobiety Kobietom

28 paneli dyskusyjnych i 35 warsztatów dla 1000 kobiet w 2 dni. To tylko ułamek tego co się dzieje w internecie, co nie tylko kobiety robią dla kobiet. Zebrać w jednym miejscu w realu influencerki i influencerów wydaje się niemożliwe. A jednak! Pojechałam do Gdańska, żeby spotkać na żywo trzy Kobiety Rakiety, które podziwiam za działalność, zaangażowanie i pomoc innym w rozwoju, które na co dzień podglądam sprzed ekranu smartfona. I choć taka wycieczka jeszcze do niedawna była dla mnie poza zasięgiem, nie zastanawiałam się, nie miałam wątpliwości. Chciałam tam być i po prostu to zrobiłam.

Co mi to dało? Przede wszystkim przeświadczenie, że jeśli bardzo, ale to baaardzo się czegoś chce, można to osiągnąć, bo wszechświat sprzyja. Możliwość spotkania na żywo z Olą Budzyńską (Pani Swojego Czasu), Kamilą Rowińską (Rowińska Business Coaching) i Justyną Niebieszczańską w jednym miejscu, jednego dnia, dała mi niesamowitą energię do działania.

Za co podziwiam Kobiety Internetu?

Najwcześniej w moim życiu pojawiła się Ola Budzyńska znana w internetach jako Pani Swojego Czasu. Zarządzania sobą w czasie uczę się właśnie od niej, ponieważ w swoich działaniach skupia się nie tyle na przekazywaniu technik organizacji, w celu dążenia do perfekcji i zaspokajania potrzeb wszystkich dookoła, ile w uświadamianiu Kobietom, aby umiały i chciały znaleźć czas na realizację SIEBIE. Ubolewam, że nie udało mi się z nią osobiście porozmawiać, jednak po wysłuchaniu jej wystąpienia, stwierdzam, iż jest tak samo autentyczna, jak w swojej internetowej działalności, którą prezentuje poprzez webinary, live, podcasty i teksty na blogu. Właśnie spójność i autentyczność, oczywiście poza kompetencjami i rzeczowością, cenię u Oli najbardziej. Dzięki niej nauczyłam się stawiać i realizować cele, planować działania z podziałem na małe kroki, które po prostu są łatwe do wykonania.

Równie dobre wrażanie zrobiła na mnie Kamila Rowińska, którą pierwszy raz widziałam na żywo i z którą zamieniłam kilka słów. Pomimo swojej pozycji w świecie wirtualnym i doświadczeniu w prowadzeniu biznesu, w rozmowie nie odczułam dzielącej nas różnicy – wszak ja jestem na początku swojej drogi. Od Kamili czerpię wiedzę na temat budowania pewności i wzmacniania siebie w realizacji celów. Namiętnie oglądam video, konferencje, czytam napisane przez nią książki, których wartością dodaną są ćwiczenia, motywujące do rozważań i dalszego rozwoju. Ją również uważam za autentyczną i spójną osobę.

Trzecią prelegentkę – Justynę Niebieszczańską – poznałam osobiście w tym roku, kiedy wzięłam udział w jej warsztatach z kreatywnego pisania. Dzięki niej rozwinęłam skrzydła i szlifuję rzemiosło pisarskie. Fakt, że Niebieska działa nie tylko w świecie wirtualnym, ale organizuje w Bydgoszczy kameralne szkolenia i warsztaty dla piszących sprawił, że nasza relacja jest zażyła, a przez to prawdziwa. Justyna zawodowo zajmuje się intrakomunikacją. Bardzo sobie cenię jej rady, zarówno w tym zakresie, jak i w kwestii pisania. Stawiane przez nią pytania pobudzają mnie do zastanawiania się nad sobą i szukania odpowiedzi w swoim sercu. Bezpieczne warunki stworzone podczas spotkań grupy pisarskiej sprawiają, że odważam się prezentować swoją twórczość. W Gdańsku miałam przyjemność okazać jej wsparcie i uwiecznić wystąpienie. Wzruszyłam się, kiedy w dyskusji o wartości działań podejmowanych na rzecz kobiet powiedziała, że od miliona followersów ważniejszy jest dla niej jeden piszący i podała mnie za przykład.

Inicjatywa jest kobietą?

Czas spędzony pośród innych kobiet, które odważnie działają realizując swoje marzenia, zaowocował nie tylko refleksjami, ale także mocnymi postanowieniami.

Wydarzeń do wyboru było mnóstwo, ale skupiłam się na panelach dyskusyjnych, w których udział brały wymienione przeze mnie aktywistki. Organizacyjnie event nie powalił mnie na kolana. Może ze względu na słabe oznaczenie obiektu i poszczególnych wystąpień, a może właśnie ze względu na brak możliwości udziału w dyskusji. Mogłam być tylko odbiorcą, a nie partnerem w rozmowie. A i z tymi rozmowami różnie bywało.

Bardzo dobrze słuchało mi się dyskusji na temat, czy inicjatywa jest kobietą. Bo to była prawdziwa dyskusja. Przede wszystkim prowadząca była dobrze przygotowana i naturalna. Mimo, iż pytania zadawała każdemu gościowi osobno, prelegenci uzupełniali swoje wypowiedzi, a nawet udzielali sobie wzajemnie wyjaśnień. Ujęcie kobiety jako tematu, bohaterki i adresatki rozmowy w jednym, uświadomiło mi, jak wiele w naszym społeczeństwie podejmuje się inicjatyw z czystego serca, a nie dla pieniędzy. Jak bardzo mentalnie, emocjonalnie i rozwojowo, niektóre kobiety są zaniedbane. Jak wiele wysiłku jeszcze trzeba włożyć w to, aby one właśnie uwierzyły, że są warte milion, a nawet więcej; że mają moc sprawczą; że same powinny sobie dać przyzwolenie na działanie i kreowanie rzeczywistości dnia codziennego według podszeptów serca; że to, co robią jest wartościowe tak jak one same.

Bo inicjatywa jest kobietą – wyrozumiałą, wspierającą i odważną.

Realne działanie

Podczas warsztatów o stylach myślenia FRIS u Joasi Fabisiak, w których wzięłam udział miesiąc przed Festiwalem Kobiet Internetu, przekonałam się, że ogromne znaczenie dla efektu i powodzenia podejmowanych działań ma praca w zespole o podobnych predyspozycjach. Jako Wizjonerka prawie bez słów wykonałam z grupą innych Wizjonerów zadanie zbudowania mostu. Mogliśmy do tego wykorzystać tylko plastikowe kubeczki, kartki papieru, taśmę klejącą i nożyczki. Nasz most zdecydowanie się wyróżniał. I uważam, że tak jest z podejmowanymi przez nas inicjatywami. Przez dekadę byłam bardzo zaangażowania w działanie z mężczyznami i na rzecz męskiego hobby – strzelectwa. Wyróżniałam się na strzelnicy – bez dwóch zdań. Jednak, im więcej kobiecości w sobie odkrywałam, coraz mniej zadowolenia przynosiły mi te działania. Teraz współpracuję z kobietami, m.in. przy projekcie #zanimzajdziesz. To inicjatywa, która ma uświadomić Kobietom i Parom, o co należy zadbać przed zajściem w ciążę, aby cieszyć się tym okresem i macierzyństwem w spokoju. Opiekuję się treścią strony internetowej i fanpage oraz dzięki doświadczeniu w zawodzie dziennikarza, piszę o projekcie na zewnątrz. Nie przeszkadza mi, że nie mam wiedzy medycznej, a wręcz przeciwnie – odkrywanie świata, o którym do tej pory nie miałam bladego pojęcia (bo nie mam dzieci), bardzo mnie fascynuje! To przedsięwzięcie stworzone dla kobiet i przez kobiety pozwala mi nawiązywać relacje z „moją” naturalną grupą społeczną, z którą jeszcze do niedawna niewiele miałam do czynienia.

Smutne jest to, że jako kobiety odbieramy sobie prawo do myślenia o sobie samych jak o wspaniałych istotach. Jeszcze chwilę temu też zaliczyłabym się do tej grupy. Chwilę temu. Na szczęście uwierzyłam w siebie. A tym, które jeszcze tego nie zrobiły, radzę: zróbcie tak samo!

Wymyślajcie fajne inicjatywy, rozwijajcie je i pokazujcie to! Na przykład w internecie.



Małgorzata Siemianowska – ekspertka od tworzenia treści, która wie, jak napisać kreatywny/ rzetelny/ mocny/ piękny/ poruszający odbiorcę/ spełniający oczekiwania Klienta tekst.

Mówi o sobie, że ma licencję na treściowanie i głowę załadowaną oryginalnymi pomysłami. Strzela treścią odważnego kalibru, żeby wesprzeć Klientów w wyprzedaniu konkurencji. Prowadzi FABRYKĘ TREŚCI w której z myśli i potrzeb Klientów tworzy unikatowe teksty różnego rodzaju i przeznaczenia.

Od ponad dekady dokumentuje życie ruchu kurkowych bractw strzeleckich Rzeczpospolitej Polskiej. Jest sekretarzem Okręgu Bydgoskiego – prowadzi stronę internetową, kronikę i dokumentację jednostki, pod którą podlega 10 stowarzyszeń.

Założyła blog Poza protokołem, za pomocą którego dzieli się skutecznymi rozwiązaniami wypracowanymi w sekretariacie stowarzyszenia.

Fascynuje ją tworzenie stron internetowych na Worpressie.

Wierzy, że każdy spotkany człowiek i każde zdarzenie w życiu pojawia się w konkretnym celu.

Jeśli chcesz coś napisać, ale nie wiesz jak, napisz do Małgorzaty!

www.fabrykatresci.pl

www.pozaprotokolem.pl



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s