Nie schodzę z tej drogi…

czasem tylko zasuwam poboczem.

Część z Was wie, a część właśnie się dowie, że od stycznia 2019 r. w sposób usystematyzowany, ciągły i systemowy wdrażam w swoim życiu trend „nieśmiecenia” zwany szeroko nurtem Zero Waste. Nie będę opisywać tutaj filozofii i podstaw (można zajrzeć do mojego poprzedniego artykułu i wszystko stanie się jasne). Tym razem chciałabym Wam opowiedzieć o moich porażkach i korzyściach (nagrodach) jakie przyniosło mi nieśmiecenie.

Moje Porażki Nieśmieciowca (do których wstyd się przyznać, ale trzeba, żeby nie być hipokrytą i pokazać innym, że każdy tak ma)

Łakomstwo

Niestety moje uwielbienie do słodyczy i brak umiejętności cukierniczych popycha mnie w stronę przestępstw związanych z produkcją trudnych śmieci. Przyznaję się nie opanowałam niestety do końca swojego nałogu i zdarza mi się kupić czekoladę (po której zostaje papierek i folia aluminiowa), albo ciastka (w plastikowym korytku). Nie myślcie tylko, że moje łakomstwo wygrywa ze mną bez walki. Otóż nie!!! Każdorazowo toczę ciche wojny przed sklepową półką. Rozsądek skrzeczy: nie bierz tego ciasteczka! Nie dość, że śmiecisz, to jeszcze w tyłek ci pójdzie (znowu) i sama chemia w składzie. Łakomstwo: ale tak bardzo chce mi się słodkiego! Tak mało przyjemności w życiu, a tu jesień – zimno, ciemno – a czekolada poprawia humor- przecież to naukowo zbadane.

Czasem wygrywam, czasem przegrywam, a często jest remis i biegnę do piekarni po pączka lub drożdżówkę do własnego woreczka. Też tak macie?

Wakacje

Lądujesz w małym miasteczku, w którym jest jeden sklep – Biedra i zero alternatywy poza piekarnią i monopolowym (czynne 24h). Wynająłeś pokój z kuchnią i posiłki organizujesz we własnym zakresie. Codzienne zakupy śniadaniowe – wszystko opakowane w plastik. No tu raczej nie ma wyboru, ale wyrzuty sumienia i tak zostają.

Idziesz na plażę, spacer, wycieczkę, żar z nieba – chciałoby się zjeść loda, ale tylko wiejski sklep po drodze. Wybierasz więc mniejsze zło – lód na patyku- zostaje TYLKO papierek. Dziecko marudzi Ci, że chciałoby właśnie ten różowy cudowny napój w plastikowej butelce. Ten i tylko ten. No może ewentualnie ten zielony, większy – też w plastiku niestety. Szkła nie ma. Odmówisz? Odmówisz w sytuacji, kiedy owe dziecko widujesz jedynie kilka razy w roku i wspólne wakacje są waszym świętem? No nie odmówisz! Ale wyrzut zostaje z tobą i myślisz…, a trzeba jednak było wytłumaczyć, że mamy wodę w butelce, że plastik szkodliwy, że zło. Jejku, ale jak wytłumaczyć skoro sama wypiłam piwo (w szkle wprawdzie było – to nie grzech), no ale ja piwo, a dziecku co? Wodę z naszej wielorazowej butelki? I tak można w kółko.

Pośpiech i ogólna pogoń za wszystkim

Pamiętam moje postanowienie na początku drogi zero wastera. Będę chodzić na rynek i robić zakupy bez smieci. Trwało to może miesiąc może dwa. Nie przeczę, miło było, tylko … No właśnie … brak czasu. Mądre i przemyślane zakupy zajmują czas. I nie ma co udawać, że jest inaczej. Czas, którego ciągle mi brakuje. Staram się zakupowo grzeszyć jak najmniej. Zawsze mam siatkę i worki wielorazowe, ale słoików czy pudełek w torebce przecież nie noszę, więc zdarza mi się kupować mięso w folii. Podobnie z rybami.

Przykro, że o tym piszę, ale tak jest i nie ma co ściemniać.

Opór w domu i zagrodzie

To jest porażka, na którą nie mam wpływu. Pozostaje mi akceptować i rozumieć inny punkt widzenia. Nie chcę być domowym terrorystą. Mój Partner jest bardzo wyrozumiały i część z moich nawyków przejął bez jakiegokolwiek oporu, ale są kwestie, których z nim nie przewalczę. I koniec. Już się nauczyłam. Dlatego nikogo nie zmieniam na siłę, ale też nie kryję się i nie wstydzę mojego trybu życia, nawet jeśli dla innych nie jest on zrozumiały.

Leczenie

Lekarstwa, zabiegi szpitalne – tu nie innego wyjścia. Śmiecisz, bo alternatywy brak i tego nie zmieniam. Trudno.

Korzyści płynące z nieśmiecenia (takie bonusy, które przyszły zupełnie nieoczekiwane, ale cieszą jak wygrana w totka)

Ludzie

Zmiana stylu życia przysporzyła mi nowych znajomych. Ludzi aktywnych, mądrych, inspirujących. Kontakt z każdą z nowo poznanych osób wzbogacił mnie i czegoś nauczył. To największa zmiana. Cieszę się ze zaszła w moim życiu.

Minimalizm

Kiedy zaczynasz myśleć o zakupach i o tym, że jeśli kupisz coś opakowanego w plastik, to znowu wyprodukujesz śmieci, często rezygnujesz z zakupu. Z czasem pojawia się myśl – czy ja naprawdę tego potrzebuję? I odpowiadasz sobie najczęściej – że bez tej konkretnej rzeczy spokojnie przeżyjesz i Twoje życie od tego zakupu wcale nie zależy. Takie codzienne zastanawianie się, składnia do refleksji nad tym czy te wszystkie przedmioty, którymi się otaczasz, są Ci naprawdę niezbędne? Po co mi tyle rzeczy? Zauważasz, że ten trend spotyka inne osoby z Twojego otoczenia. Zaczynasz myśleć o jakości swojego życia, a nie o wypełnianiu go przedmiotami. Moją zmianą były (nadal są) generalne porządki i zmniejszanie ilości posiadanych rzeczy.

Zaczęło się tradycyjnie od kuchni. Jestem Byłam 😊 zbieraczem kuchennych gadżetów – sitko do odcedzania makaronu, 15 noży- każdy o innej funkcji, pojemniczki, słoiczki, pieroły i nigdy nieużywane naczynia. Wszystko oddałam – rodzinie, znajomym, obcym. Pierwszym objawem tego czyszczenia był porządek.. Wiem, gdzie co mam, sięgam po potrzebne przedmioty bez zastanowienia, niczego nie szukam. Nie ustawiam kubkowych piramid w szafkach. I tak nadal korzystam z trzech podstawowych noży oraz ulubionego kubka.

Następnie na tapetę poszły łazienka, ciuchy i książki.

Książki były dla mnie chyba najtrudniejsze. Jestem książkowym molem. Mam zbiory, które przestały mieścić się w regałach o rozsądnych wymiarach. Kocham książki, ale przyszedł czas żeby się z nimi pożegnać. Zawsze myślałam, że zdjęcia domów pozbawionych książek, to puste i bezwartościowe przestrzenie. Dziś patrzę na to inaczej. Co najdziwniejsze oddawanie/sprzedawanie swoich zbiorów przyszło mi zupełnie bez żalu. Sama jestem zadziwiona moją wewnętrzną przemianą. Część książek oddałam do biblioteki, część sprzedałam na skupszop.pl, część rozdałam znajomym. Zostało ich niewiele i tylko te najważniejsze, do których być może kiedyś wrócę.

Mam więcej miejsca, przestrzeni i mniej kurzu do wycierania.

Oszczędność

Racjonalne i przemyślane zakupy nie powodują nadwyrężenia domowego budżetu. Skutek tego jest taki, że myślę o realizacji planów czy marzeń, na które do tej pory nie miałam środków.

Zdrowsze i lepsze życie

Jem mniej chemii, mniej mięsa, nie kupuję gotowców. Nie wdycham toksycznej chemii gospodarczej, bo środki do czyszczenia i prania mam z naturalnych składników. Nie uszczęśliwiają mnie kolejne otaczające mnie przedmioty, a przestrzeń, która mam wokół siebie. Nie pędzę za kolejnymi materialnymi marzeniami. Przestałam przejmować się, że bluzkę noszę czwarty sezon. Mniejsza szafa, powoduje lepszą organizację – brak już dylematu nie mam się w co ubrać. Bardziej udzielam się społecznie.

Poczucie, że jestem częścią zmian i mam wpływ na świat.

Zero Waste staje się coraz popularniejsze. Mówi się coraz głośniej o tym, że zalewa nas plastik. Wiele marketów zaczęło zwracać uwagę na konieczność eliminowania folii. Zaczyna się globalna zmiana, w której uczestniczymy wszyscy.

Daj się tej zmianie porwać i Ty. Będziesz cieszył się z dodatkowych bonusów, doznasz smaku porażki, ale na pewno, gwarantuję, Twoje życie nabierze innej jakości. Spróbuj. Doświadcz. Zaryzykuj.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie olga-wacc582awik.jpg

Olga Wacławik

Absolwentka X LO w Toruniu, Wydziału Prawa na UMK w Toruniu, a od 2008 r. radca prawny. Od 2010 r. partner w kancelarii Cieciórski, Wacławik Spółka Partnerska Radców Prawnych w Toruniu – kancelarii innej niż wszystkie. By odpocząć, pakuje do plecaka najpotrzebniejsze rzeczy i rusza na wyprawę. Z każdej przywozi barwne opowieści i lokalne smakołyki. Interesuje się polską sztuka współczesną. Dużo czyta. W ostatnim czasie ogranicza produkowanie śmieci i promuje wśród znajomych trendy zero/less waste.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s