Jak robić sobie kreatywność

Wyobraź sobie, że jesteś w Australii i masz złapać kangura. Wymyśl sposoby na jego pochwycenie. To było jedno z ćwiczeń na studiach podyplomowych w których brałam udział z 10 lat temu. To było też pierwsze moje doświadczenie nie tylko mówienia o kreatywności, ale jej praktykowania. Pamiętam, że wtedy świetnie się bawiłam.

Przypominało mi się pierwszy raz to ćwiczenie, kiedy byłam miesiąc w Australii w 2016 roku. Widziałam kangury. Przebiegały przez drogę. Migały na horyzoncie. Widniały na różnych produktach jako symbol siły. Przyznaję, że próbowałam mięsa kangura, ale wstydziłam się tego już mając danie przez nosem i zapijając je lokalnym piwem. Wtedy pomyślałam:

– Co to za pomysł łapać kangura? Co to ma wspólnego z kreatywnością?!

Do dzisiaj nie wiem, dlaczego lekcja o kreatywności dla dorosłych tak wyglądała. Musiał minąć czas, abym doświadczyła jej świadomie w prawdziwym życiu. W międzyczasie słowo „kreatywność” przeżywało boom występując niemal w każdej reklamie firmy, w tym tej dotyczącej produktu. Jednak w ogromnej większości przypadków trudno było o jasne wyjaśnienie czym w praktyce objawia się owa kreatywność. Przypominało mi to często doświadczenie z moimi klientami korzystającymi z moich usług Public relations. Na początku rozmów na temat wartości firmy najczęściej pojawiało się słowo „uczciwość”, ale na moje pytanie, jak ta uczciwość wygląda w ich codziennej praktyce, w relacji z klientem, mało kto potrafił udzielić odpowiedzi. To samo spotkało słowo kreatywność – wszyscy byli kreatywni, mieli kreatywne produkty i proponowali kreatywne rozwiązania, ale w większości przypadków były to puste obietnice nie przekładające się z żaden sposób na realne doświadczenie klientów i sposób w jaki funkcjonowała firma.

Zig, czyli jak być kreatywnym w biznesie

W biznesie przyjęłam, że najprostsza definicja kreatywności jest taka – kiedy wszyscy robią tak, ty rób zupełnie inaczej. Idea zig when they zag jest mi bardzo bliska z prostego powodu – zakłada, aby iść tam, gdzie większość nie idzie i szukać innych, nowych rozwiązań, które większość pomija, a nawet lekceważy. Właśnie tam jest kreatywność, gdzie inni nie idą, i tam, czego inni nie robią. Kreatywność nie jest normą, ale doświadczeniem wyjątkowości. Już wiadomo, że na nią stać niewielu i że nigdy nie jest trendy. Jest w konflikcie z potrzebą podążania za większością, ludźmi sukcesu z tysiącami obserwujących i ludzką potrzebą bezpieczeństwa. Kreatywność nie gwarantuje ani sukcesu, ani bezpieczeństwa. To czym z pewnością cię obdarzy, to niesamowitą historią, której będziesz częścią.

Pierwszym spotkaniem z kreatywnością z krwi i kości było zetknięcie z kreatywnym pisaniem. To Od samego początku było wyjście poza schemat, doświadczenie nowego, zadziwienie się sobą. Na tyle mnie zafascynowało, że od 2014 roku zapraszam do praktykowania kreatywnego pisania poprzez spotkania, warsztaty, writing retreat i grupę Niebieszczańska::creative writing.

Robię kreatywność inaczej

Moje zajęcia są zupełnie inne od tego typu zajęć prowadzonych przez szkoły pisarskie i innych nauczycieli, ponieważ nie skupiają się na rzemiośle pisarskim, ale na doświadczeniu niepowtarzalnej kreatywności osoby piszącej. Uważam, że każdy może nauczyć się pisania, ale najciekawsze w nim jest to, co każdy z nas niepowtarzalnego może zaoferować czytelnikowi.

Więcej w artykule Kreatywne pisanie.

Źródło kreatywności to …

Ciekawość. Dla mnie to początek wszystkiego – w tym kreatywności i twórczości. 

Mam przekonanie, że kreatywność to driver, który jest w nas – ciekawość, zacięcie poznawania siebie, ważność na przeżycie sensownego życia. Kreatywność w praktyce to wymyślanie, próbowanie, popełnianie błędów, doświadczanie rozczarowań, ale tez przeżyć z okrzykiem: eureka! Kreatywność to sposób w jaki coś robimy, sposób, który znacząco się różni od tego, co mają w ofercie lub z czego korzysta większość ludzi. Kreatywność bierze się z ciekawości, staje się poszukiwaniem, a na końcu drogą do siebie. W jakimś wymiarze dzieje się w porozumieniu z samym sobą.

Co robić, aby być kreatywnym?

Słuchając tego, co na ten temat mówi David Eagleman, neurobiolog, w dokumencie The Creative Brain sprawa jest jasna i wymaga 3 aktywności w życiu: próbowania nowych rzeczy, przesuwania coraz dalej granic strefy komfortu i bez strachu o porażki. Jeżeli zatem poszukujemy kreatywności i chcemy skorzystać z jej mocy to warto sobie zadać kilka pytań. W tym to: kiedy ostatnio poniosłeś porażkę? Albo: co ostatnio zrobiłeś pierwszy raz w życiu?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s